Blog > Komentarze do wpisu
Polska, 16 Listopad

Dziś dla kontrastu dzionek rozskrzony słońcem, a ja sobie jadę przez Saryszew, Iłżę ku miastu matek i jak Polak z kawału zachwycam się typowo dla Polaka z kawału, "o kurwa, jak pięknie!" wzdychając od czasu do czasu dla równowagi "O Jezu, jak cudnie..." bo cudnie jest. Oszczędzę Wam jednakże zachwytów bo i tak wszyscy zawsze mówią, ze opisy przyrody w lekturach omijali szerokim łukiem więc co będę na darmo klawiaturę wyklepywać. 


No więc oscylując tak pomiędzy sacrum a profanum popycham sobie od Radomia do Sandomierza nie zważając na szarżujące na mnie z lewa i prawa dziki, nosorożce i bojowniki. Nie dam się nawet sprowokować siedzącemu obok duchowi mojego ojca posykującemu, "niedługo to cię nawet rowery będą wyprzedzać!" ani "pych go, córek, pych go!". 

Od jakichś 10 minut uczepiony mojej dupy czerwony na pysku Byk W Skórze za kierownicą Skody Fabii atakuje raz po raz, bohatersko próbując pokazać blondynce w zrywnym gównie (mła), że co to dla takiego byka jak on podwójna ciągła w terenie zabudowanym. Obok Byka W Skórze żona w apaszce o twarzy równie czerwonej. 
Przerzucam się chwilowo mentalnie z tematyki krajobrazowo-refleksyjnej na społeczno-feministyczną - o ile dla byka w skórze nie potrafię wykrzesać ani odrobiny współczucia, że mu tych chałup tu tyle nabudowali wzdłuż krętej drogi i to jeszcze złośliwie przechlastali podwójną linią tak dla jego żony (jako kobieta w słusznym wieku) mam cały bagażnik empatii. 
Nieszczęsna kobieta o ile nie zginie niewinnie w czołowym zderzeniu to przy najbliższym uderzeniu gorąca skonsolidowanym z szarżą Byka W Skórze pierdolnie na zawał.

Nawet to współczucie jednak nie sprawi, bym pojechała nawet kilometr szybciej lub wolniej niż nakazuje lub zakazuje przepis dotyczący jazdy w terenie zabudowanym. Nie zamierzam tez zjedżać do przydrożnego rowu dla podniesienia teststeronu Bykowi z Fabii. Nie poddam się głosom z forów przeróżnych jakoby to tacy jak ja byli przyczyną wypadków. Jadę sobie jak ustawa przewiduje kontemplując ilość przydrożnych krzyży. 

W pewnym momencie Byk W Skórze pociska i jak strzała przemieszcza się z jednego miejsca za mną na... jedno miejsce przede mną. Jego żonie na chwilę żołądek opadnie z gardła do żołądka a ja mogę sobie powrócić do mentalnych opisów przyrody.
środa, 11 grudnia 2013, spinelli

Polecane wpisy

  • Kim są ci ludzie co utknęli w czasie?

    Kim są ci ludzie co utknęli w czasie? Czas poszedł swoją drogą a oni zastygli wpatrzeni, każdy w swoją stronę i każdy dokładnie nie wiadomo gdzie. Kim są te dzi

  • Nadwiślański Poemat

    W tym roku rzeki były wyjątkowo malownicze, zakola miękko wtulały się w horyzont, plany nakładały się na siebie w łagodnej progresji przenikając nienachalnie ga

  • Erotyk czereśniowy

    Przedwczoraj w ogrodzie we śnie co się nie śni serce pękło! Szpaków wrzask wniebogłosy! Wszędzie sok - krew wszędzie chlusta! - Ratuj, Miła - jęknął. Odgarnęła