Blog > Komentarze do wpisu
Moja matka, Wiedźma

 


Foto: Maria Krowiak czyli...

Moja matka, Wiedźma 
znów przecedza księżyc przez gałęzie drzew. 
Nabija słońca na źdźbła traw 
a jak wyschną w żółte kulki
to ludzie mówią,
wrotycz

Moja matka, Czarownica
brodzi po kolana w rozżarzonym horyzoncie, 
I nic jej nie jest
oprócz kilku bąbli na łydkach
(mówi ludziom, że to komary).

Moja matka ma nierówno pod sufitem
(choć uparcie wini za to stropodach)
i chory kręgosłup od schylania się 
nad przydrożnym badziewiem.

Już na nią doniosły do proboszcza
pobożne sąsiadki, że zamiast siedzieć 
na ławce pod blokiem
gania podkasana po łąkach
aż się najeżają głogi.
W końcu sprowadzi nieszczęście.

Moja matka, Maria Niepodzielnie Zielna
z wiślanego wału
łapie kolejny zachód
i ma gdzieś, że przecież kiedyś się skończą.

wtorek, 11 października 2016, spinelli

Polecane wpisy

  • Kim są ci ludzie co utknęli w czasie?

    Kim są ci ludzie co utknęli w czasie? Czas poszedł swoją drogą a oni zastygli wpatrzeni, każdy w swoją stronę i każdy dokładnie nie wiadomo gdzie. Kim są te dzi

  • Nadwiślański Poemat

    W tym roku rzeki były wyjątkowo malownicze, zakola miękko wtulały się w horyzont, plany nakładały się na siebie w łagodnej progresji przenikając nienachalnie ga

  • Erotyk czereśniowy

    Przedwczoraj w ogrodzie we śnie co się nie śni serce pękło! Szpaków wrzask wniebogłosy! Wszędzie sok - krew wszędzie chlusta! - Ratuj, Miła - jęknął. Odgarnęła