Blog > Komentarze do wpisu
“Antrakt”

Patrz,
znów zastygłyśmy
na krawędzi wiersza.

Mówisz: - skacz!
- nie! ty pierwsza!

Inaczej, 
ugrzęźniemy w zdaniach, 
między wersami utopimy słowa.

A tu tylko księżyc,
co za teatrem grubą dupę chowa,
drzemiące gołębie, nocy ćwierć,
i ulica pusta. 

A my coraz głębiej
po piersi,
po szyję, 
że już tylko śmierć...
albo usta-usta.

niedziela, 19 lutego 2017, spinelli

Polecane wpisy

  • To ja jestem ta dziewczynka na murku

     To ja jestem ta dziewczynka na murku pod blokiem w sweterku, którego kolor dawno spełzł w szaro-burość zdjęcia. Znam wszystkie ślepe koty w promieniu 3

  • Moja matka, Wiedźma

    Foto: Maria Krowiak czyli... Moja matka, Wiedźma znów przecedza księżyc przez gałęzie drzew. Nabija słońca na źdźbła traw a jak wyschną w żółte kulki to

  • Matka Śnięta

    O, Matko święta, Matko śnięta, bezsenna Matko na trzy zmiany od lat dwunastu bez uśmiechu blada szpitalna anielico, Matko wpatrzona bez oddechu czy to wciąż sen