O autorze
niedziela, 19 lutego 2017
“Antrakt”

Patrz,
znów zastygłyśmy
na krawędzi wiersza.

Mówisz: - skacz!
- nie! ty pierwsza!

Inaczej, 
ugrzęźniemy w zdaniach, 
między wersami utopimy słowa.

A tu tylko księżyc,
co za teatrem grubą dupę chowa,
drzemiące gołębie, nocy ćwierć,
i ulica pusta. 

A my coraz głębiej
po piersi,
po szyję, 
że już tylko śmierć...
albo usta-usta.

08:53, spinelli
Link Dodaj komentarz »