O autorze
piątek, 31 października 2014
Skoro wszyscy o mgle....

wymknęli się z mgły, 
ona smutna
on zły
ona jeszcze tłumaczy
on już na nią nie patrzy
wsiąkły w mgłę
jego łzy
i jej łzy 

.....................

I dopisał Zbyszek:

zniknęli za mgłą, 
ona z nim
a on z nią
ona już nie tłumaczy
on już na nią nie patrzy
kapią z mgły
jego łzy
i jej łzy

Zbyszko Cegła, Miasto w sepii

Fotografia: Zbyszko Cegła, "Miasto w sepii"


sobota, 25 października 2014
Skąd się biorą wiersze?

Bierze się wpis z Facebooka. O, taki:

A na balkonie - pigwy przemarzaja.
Jutro będą cięte 

i pisze się wiersz. O taki: 

"W karcerze balkonu 
pigwy przemarzają smętnie
jutro będą (ś)cięte
przez łby

za grzechy lata
na placu straceń, 
w stołu kwadracie
poleją się kwaśne

przemarznięte łzy" 
wtorek, 21 października 2014
Erotyk sandomierski II

w Sandomierzu pod ratuszem
omotałeś moja duszę
Na Żydowskiej, w bramie ciemnej
resztę wstydu zdarłeś ze mnie

Nad Katedrą Wisła modra
rozpętałeś moje biodra
rozsupłałeś me kolana
spadł ze sztalug stary Cranach

Panna święta w płótna kątku
przysloniła twarz dzieciątku
Gregoriański wzwiódł się chorał
gdyś sie, miły we mnie worał

zadzwoniły szyby w rynku
Dom Długosza opadł z tynku
ponad ponad dachy, wieże 
ty cwałujesz a ja leżę 

niedziela, 19 października 2014
Posiedzę tak...

Posiedzę tak jeszcze chwil kilka
w szarym swetrze i w szarym dżdżu.
Złapię melancholię i wilka
potem wstanę i pójdę wpizdu.


wtorek, 14 października 2014
Dostałam w prezencie wiersz od Elżbiety Lipińskiej

Och, Ariadna!


Ewie Henry

Pies Ewy zjadł pająka. Moje pająki mają się dobrze,
bo pies już gdzie indziej praktykuje miłość.
To miłość stuprocentowa. 

Nie potrafię pokochać pająków, ale dzierżawię im wannę, 
a one w zamian zjadają rybiki. Myślę, że dlatego są takie pękate. 
Ale szczęścia mi nie przynoszą, mimo że wanna należy do nich
także w piątki.

Chyba pora postraszyć je prysznicem. Tymczasem podkradam im nici.
Kto wie, kiedy mogą się przydać. Przędźcie, małe służki Ariadny,

zanim dzikie psy zjedzą całą pamięć o miłości bezwarunkowej.

 

...............................

 

A tu mój, w temacie pająków, Ariadny i miłości bezwarunkowej:
 

Ariadna (wiersz w odpowiedzi na wiersz)

Na brzegu wanny Ariadna w trzeciej ciąży
zdeptanym kapciem
rozgniata rybiki,
których nie dopędziły tłuste pająki.

Z kąta złowrogo wpatrują się w nią
Jednoocy,
Clorox, Javox i Domestos.

Musi jeszcze wyprowadzić psa
a Tezeusz znowu utknął w korku
(tak twierdzi)
więc niech idzie spać i nie czeka na niego

Ariadna odrywa wysnutą nić
ze starego szlafroka

i spuszcza wodę.

w pustym laboratorium

Nocami
w pustym laboratorium
tłucze się kot Schrodingera.
Martwym pyskiem goni
swój ciągle żywy ogon

Duchy zmarłych laborantek
kradną z szafki z odczynnikami
spirytus laboratoryjny 
o najwyższym stężeniu 
i walą Skrudrajwery
z oranżem metylowym.

Spod zlewu pobłyskują 
niewymiecione przez sprzątaczkę
kwarki.